wejść, wchodzić. Get in the room and close the door. (Wejdź do pokoju i zamknij drzwi.) We stopped talking when she got in the kitchen. (Przestaliśmy rozmawiać, kiedy ona weszła do kuchni.) synonim: get into something. get into ***. wejść, wchodzić.
Z tytułu pracy w wyższym wymiarze etatu (3/4) ma prawo do 7 dni urlopu [ (3/4 × 26) × 4/12 = 6,5, po zaokrągleniu 7 dni], natomiast z racji zatrudnienia na pół etatu ma 9 dni [ (1/2 × 26) × 8/12 = 8,67, po zaokrągleniu 9 dni]. W roku kalendarzowym wymiar urlopu pracownika wyniesie 16 dni. Ze zmianą wymiaru czasu pracy mamy
Czytamy w Nowym Testamencie, piszą nam apostołowie: List Jakuba. 4:10: „Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was”. A 6 wiersz mówi: „Owszem, większą jeszcze okazuje łaskę, gdyż mówi: Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje”. Także 1 punktem by wejść w obecność Bożą jest pokora. Ukórzcie się pod
Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Co to jest czwarty wymiar? 4D – Jaki jest, co tam jest? O trójwymiarze 3D tyle już napisałam, za piątym – 5D wiele z nas zaczyna coraz śmielej marzyć, mówić i tęsknić. A co z tą czwórką? Jest i ma się dobrze, zobaczmy, co to jest i o co w niej chodzi. Co to w ogóle są wymiary? Mail: Kochana Ra, Dużo piszesz o 3D i 5D. I tak się zastanawiam, gdzie jest 4D? Czy tej pośredniej platformy nie ma? Nie wierzę, że tak od razu można przeskoczyć z czarnej rozpaczy, z tej niekończącej się iluzji do tak pięknej rzeczywistości, jaką jest 5D, do której chcesz z taką nadzieją dotrzeć. Wymiary Rzeczywistości – na razie doświadczamy 3D i 4D, niektórzy także 5D Wymiary można porównać do pewnych całości, z których każdy ma swoistą jakość, strukturę, design, rolę do spełniania, a także wgrane funkcjonalności, czyli zasady gry, „posługiwania się” danym wymiarem. To, że nazywamy je 3, 4, 5 nie świadczy o ich randze, wartości i ważności. Ani tym bardziej o tym, że stanowią drabinę, którą pokonuje się szczebelek po szczebelku. Wszystkie te cyferki są umowne i… bardzo ludzkie. Tak sobie je oznaczyliśmy dla rozróżnienia, ale żaden wymiar nie jest wyżej lub jest lepszy od innych. Równie dobrze mogłyby się nazywać x, y, z. Albo jabłko, gruszka, śliwka. One współistnieją jednocześnie i stanowią tylko i wyłącznie inne – lecz równorzędne – warstwy doświadczania. Żaden wymiar nie jest także konkretnym miejscem fizycznym, choć może w danym miejscu się przejawiać. Tak jak dzieje się to obecnie na Ziemi, gdzie trzeci, czwarty i piąty wymiar (tak, ten też) współistnieją jednocześnie. Nakładają się na siebie i przenikają. Im bardziej świadoma Istota, tym łatwiej jej poruszać się pomiędzy wymiarami. Ale zasada jest taka, że póki co wymiary działają w jedną stronę. To znaczy, że będąc w 4D zobaczysz istoty z czwartego i trzeciego wymiaru. Te z piątego wibrują w sposób dla Ciebie niewidoczny. Dodaj swoje ogłoszenie 🙂 Odczarujmy 3D – Trzeci wymiar nie jest taki zły Wiem, że na Jasnej Polsce przedstawiam trójwymiar w sposób bardzo niepochlebny… mówiąc delikatnie. Czytaj więcej: Co to jest ten trójwymiar i 11 powodów dlaczego tak śmierdzi Ale wynika to z ogromnego znużenia jego prostą grą, a nie ze szczerej antypatii. Mimo wszystko mam sporo wyrozumiałości dla 3D, gdyż wciąż pamiętam, jak świetnie się bawiłam. No i nadal tu jestem, czyż nie? A to dlatego, że 3D ma także wiele zalet. Nawet nie wiesz, jak wiele niefizycznych istot marzy, by móc wąchać kwiaty, dotykać drugiego ciała lub jeść. Dlatego kolejka do wcielania się na Ziemi jest dość długa. 3D to po prostu inna sfera doświadczania. Dla mnie – przez te wszystkie manipulacje i negatywy – bardzo męcząca, ale najwyraźniej nie na tyle, by z niej rezygnować lecz, by ją na miejscu zmiksować z innymi. I w ten sposób mieć ciastko i zjeść ciastko. No dobrze, ale co z tym czwartym wymiarem, jaki on jest? O co w nim chodzi? Każdy z wymiarów ma swoje unikalne cechy, które czynią go jedynym w swoim rodzaju. Żeby zrozumieć 4D, trzeba jeszcze wymienić 4 interesujące cechy trójwymiaru. W trójwymiarze to: rozdzielenie, linearny czas, ograniczona prędkość i skompresowana świadomość: Zapisz się – co jakiś czas (nie za często) wysyłamy dziwaczne maile i aktualne ogłoszenia 🙂 3D – Rozdzielenie – i to na wielu poziomach Pierwsze, oczywiste, to wszechobecny dualizm. Światło – ciemność, męskość – kobiecość, czarne – białe. Dobre – złe. Wszystko jest albo – albo. Nie: komplementarne, lecz przeciwstawne. Jesteś z nami lub przeciwko nam. Wybór innych opcji nie istnieje. Do tego dochodzi iluzja oddzielenia od swego Ducha, Świadomości i ich projekcja na różnych zewnętrznych bogów. Czytaj więcej: Potęga masowej hipnozy, czyli dlaczego Polacy kurczowo trzymają się kościoła katolickiego Kolejne rozdzielenie to oddzielenie ciała mentalnego od emocjonalnego. To oddzielenie Duszy i Serca od ciała fizycznego. To także oddzielanie się od twojej Istoty kolejnych twoich aspektów i doświadczeń w miarę jak powstawały. Głęboka wiara w śmierć jako koniec twego jestestwa, sprawiała, że kolejne części siebie (kolejne wcielenia, czy różne linie czasowe) traktowałeś jako coś odrębnego od Ciebie teraz. Jako inne istoty. Choć zawsze to byłaś tylko Ty. Poczucie oddzielenia od innych i od Ziemi, to kolejne elementy, choć pojawiły się stosunkowo niedawno. Zanim nastał patriarchat, panowała epoka matriarchalnej plemienności i poczucia bycia częścią stada oraz dzieckiem Przyrody. Czytaj więcej: Po co był patriarchat i jaką krzywdę wyrządził kobietom i mężczyznom (tak – mężczyznom również!) Rozdział siebie od siebie sprawia, że w trójwymiarze panuje projekcja. Ponieważ nie umiesz / nie jesteś gotowy / nie chcesz zobaczyć siebie w pełni, takim jakim jesteś naprawdę, projektujesz kawałki siebie na innych. Kłania się teoria lustra. Stwarzasz strefę cienia – czyli strefę nieuświadomionych pozytywnych i negatywnych aspektów Ciebie, które sobie wyświetlasz za pomocą innych. O rodzajach negatywnego cienia i teorii lustra przeczytasz np. tu: Jak sobie radzić z hejtem w realu lub w sieci… czyli ego na odwyku, 3 rodzaje Cieni i ich rola w 3D To dlatego inni ludzie budzą w Tobie tyle emocji – podziw, szacunek, zazdrość, niechęć, wściekłość. Oni są wszystkim – tak jak Ty. Ale grasz w zapomnienie i za ich pomocą oglądasz kawałki samego siebie. W trzech wymiarach jakoś tak płasko i bez koloru… 3D, czyli Czas Linearny W trójwymiarze czas to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. A potem umierasz. Wszystko zatem zostaje stłoczone do tej jednej krótkiej linii, jaką jest Twoja egzystencja w 3D. I jednocześnie – ponieważ wszystko jest gęste i toczy się bardzo, bardzo powoli, linia Twego czasu w trójwymiarze pozornie bardzo się wydłuża. Związek między przyczyną a skutkiem nie jest natychmiastowy, jak w innych wymiarach, gdzie swobodnie przeskakujesz do wybranych potencjałów. W 3D na wszystko musisz poczekać. Daje to inną możliwość, mianowicie zmiany zdania. Gra robi się wtedy jeszcze bardziej interesująca i dużo bardziej zapętlona. W „wyższych” wymiarach czas jest tylko zmysłem, tak jak dla nas słuch, czy węch. Można korzystać z niego dowolnie. A zatem pozostajesz w teraźniejszości, w tu i teraz. Co oznacza także, że nie ulegasz iluzji konieczności czekania na skutek. Po prostu coś wybierasz i to się staje – energia płynie z prędkością ponad-świetlną i materializuje. W trójwymiarze też to robi, ale jako, że jest gęsto, porusza się powoli. Napotyka blokady. Grzęźnie. A jakby tego było mało – Ty potrafisz dziesięć razy zmienić zdanie w trakcie – raz po raz zmieniając kierunek płynięcia energii. Rozumiesz już, czemu kreacja w 3D jest taka żmudna? Nie kreuj żmudnie, tylko w punkt 🙂 – dowiedz się czemu to możliwe. Na Jasnej Polsce spotkasz właściwych ludzi, więc dodaj swoje ogłoszenie. 3D, czyli bardzo niespieszna prędkość… wszystkiego Tak jak wspominałam, energia w trójwymiarze rusza się jak mucha w smole. To dlatego, że przechodzi przez materię, która jest super gęsta. Trójwymiar ma swoją fizykę – jej newtonowską wersję, która trafnie opisuje zaledwie fragmencik rzeczywistości. W ramach naszej fizyki tradycyjnej prędkość światła jest największą, jaka może istnieć. Tymczasem tak nie jest. Światło wtłoczone w gęstą materię porusza się powoli. Bardzo powoli. Ekstremalnie powoli. Prędkość światła jaką znamy w 3D, w innych wymiarach jest tempem ślimaczym. Tam podróże odbywają się z szybkością niewyobrażalną dla ludzkiej głowy – ultra-giga-ponad-świetlnym tempie niczym nieograniczonej energii, która umożliwia błyskawiczne podróżowanie między galaktykami, albo wszechświatami (!), a nie sunięcie godzinami przez nasz maciupeńki Układ Słoneczny. Przy okazji, przeczytaj to: Obca cywilizacja, UFO, życie na Saturnie ? – Dziwne rzeczy, które pokazała sonda Cassini, a które potwierdzają Indianie wielu kultur i australijscy policjanci NASA przedstawiła realną prędkość fotonu w drodze pomiędzy Ziemią a Marsem. Znakomicie ilustruje w jak okrutnie powolnym tempie porusza się światło przez materię. Taka mała kulka startująca w sposób niezauważalny z lewej strony ekranu to właśnie foton, którego szukasz 🙂 3D – Kompresja świadomości W trójwymiarze kompresja – zawężenie – świadomości jest ogromna. Można ją określić tak: wiesz tylko to, co wiesz i nie wiesz, czego nie wiesz. Jeśli czytasz tego bloga, wiesz, że informacje można ściągać z Pola. A przychodzą najróżniejsze – i to takie, jakich nie wymyśliłby nasz ograniczony ludzki rozumek. Czytaj więcej: Jak mózg przeszkadza w rozwoju Wyższej Świadomości. Oraz Atlantyda, Deep Fake, Elon Musk i inne zagrożenia Skąd więc wiemy, że w ogóle istnieją jakieś inne wymiary? Nie wiemy. Na głowę nie wiemy, bo głowa nie jest w stanie tego wymyślić, sprawdzić, udowodnić lub obalić. Mamy za to głęboką pamięć tego. Silne przeczucie, że to jest. Komórkową świadomość istnienia innych wymiarów. Tak silną, że żadne religijne programy i hipnozy pracowicie wtłaczane nam przez setki, tysiące lat, nie zdołały tego zatrzeć. Dodaj swoje ogłoszenie! 4D – Czwarty wymiar – czym różni się od 3D? Stopniem świadomości W czwartym wymiarze świadomość zaczyna się rozluźniać. Zaczyna być bardziej dostępna dla Ciebie na różne sposoby. Zaczynasz widzieć więcej, czuć więcej – poprzez zasłony między liniami czasowymi, potencjałami, swoimi aspektami. Możesz porozmawiać z Duchem Rośliny (np. wrotyczem), zobaczyć i zmienić swoje przeszłe ja oraz doznawać olśnień, czyli pobierać z Pola ciekawe informacje. 4D już jest – pośród ludzi, którzy się obudzili. Zaczynają tak wiele rozumieć, tyle widzieć i co chwila objawia im się nowa warstwa rzeczywistości – jak istnienie reptylian, innych cywilizacji, wróżek, jednorożców i wszelkich innych światów. To także Duchy Przyrody – Wody, Zwierząt, Ognia… Cała masa tego, wymieniam teraz najbardziej oczywiste przykłady. Czytaj więcej: Rozmawiałam z Duchem Wody – fascynującą Istotą Spytasz, jak to możliwe, że reptyle urzędują w tym samym wymiarze, co poszerzający swoją świadomość Ludzie, czy różne pozytywne, eteryczne Istoty? Możliwe, bo żaden z wymiarów nie jest jednorodnym blokiem energii. Mieni się swoistymi poziomami wibracji. Dokładnie tak jak trójwymiar, który potrafi być bardzo bestialski i okrutny, ale jednocześnie pełen dobra i miłości – to właśnie energetyczne sub-wymiary danego wymiaru. Czekamy – dodaj swoje ogłoszenie i pozwól się znaleźć Fajnym Ludziom sprawdź sam-a. 4D – Rzeczy dzieją się Teraz Czas w czwartym wymiarze zmienia się z linii w punkt. W „Teraz”. Takie najprawdziwsze, autentyczne „teraz” niezakłócane żadnym typowym trójwymiarowym smęceniem (czyli: planowaniem, martwieniem się, przewidywaniem oraz wspominaniem). W czterowymiarowym Teraz masz jeszcze coś, czego nie ma w 3D. Mianowicie Wybór. Realny, najprawdziwszy wybór, który niesie uświadomione konsekwencje. Ale jak to! – spytasz – Czyżbym w 3D nie miała-a wyboru??? No nie. W 3D zamiast wyboru masz reakcję. Odnosisz wrażenie, że coś Ci się przytrafia. Przychodzi do Ciebie „z zewnątrz” i jedyne, co możesz zrobić, to zareagować. W 3D to, co Ci się przydarza w większości nie jest świadomym wyborem – jakby działo się „samo”. Dlaczego używam cudzysłowu? Bo „samo” jest na niby – zawsze wszak jesteś twórcą swego życia. Tyle, że w trójwymiarze robisz to w dość pokrętny i niestety nieświadomy sposób. Wszystko, co „dostajemy od losu” w 3D to wypadkowa setek programów (z obecnego i przeszłych wcieleń) oraz niejasnych wyborów i decyzji, które zostały w międzyczasie po kilka razy zmienione lub zaniechane. A także „karmy”, czyli projekcji energii (bo tym ona jest w istocie). Przy okazji – o co chodzi z tą karmą? Otóż, będąc nieświadomym, wysyłasz jakąś energię (intencję, czyn, słowo) na zewnątrz – czyli dokonujesz projekcji tego, co jest w Tobie, by to sobie obejrzeć w taki właśnie uzewnętrzniony sposób. A żeby to ostatnie było możliwe, energia musi jakoś wrócić (zawsze wraca). Nie robi tego jednak od razu i przez to w sposób logiczny i zrozumiały dla człowieka (mój fizyk powiedziałby: „doł w pysk i dostoł w pysk”). Tylko – ponieważ wlecze się niemiłosiernie – wraca po bardzo długim czasie i w postaci zupełnie innych osób i sytuacji. Bo dla energii nie ma to znaczenia. No więc w 4 wymiarze, możesz już wybierać świadomie. Nie masz już poczucia, że rzeczy dzieją się poza Tobą, grając w ruletkę z Twoim życiem. Wiesz i rozumiesz, dlaczego coś się zadziało, ale co ważniejsze, masz wpływ, by w danym momencie to zmienić. Jak? Poprzez zmianę swojej energii i świadomy wybór interpretacji zdarzenia. W ten sposób przestajesz także tworzyć „karmę”, która znika, gdy tylko pojawia się Świadomość. (mal. Rafał Olbiński) 4D = Paradoks Filarem 4 wymiaru jest paradoks. Albo bycie w „i”. Czyli wyjście z dualizmu. Oznacza to, że to co było prawdą chwilę temu, nie musi być nią teraz. Pisał o tym Herman Hesse w swoim Siddarcie, mówiąc: „przeciwieństwo prawdy jest równie prawdziwe jak ona sama”. Coś jest i czarne i białe. I dobre i złe. I piękne i brzydkie jednocześnie. W zależności od tego, co wybierzesz. Dlaczego? Ponieważ rzeczywistość jest tak niewiarygodnie wielowymiarowa, że mieszczą się w niej – w zależności od drgnienia wibracji – setki równie prawdziwych i wartościowych interpretacji danej sytuacji. Przykład: Był taki czas, że pracowałam w pewnej firmie z dość psychopatycznym, patriarchalnym szefem. Pewnego dnia, szef łagodnie zaprosił mnie do siebie. To był dzień, kiedy po kilku latach pracy, miałam odebrać auto służbowe i byłam pewna, że właśnie o tym porozmawiamy. Gdy weszłam, szef z dziką satysfakcją i sadystycznym uśmiechem (on też pamiętał o aucie) wręczył mi wypowiedzenie. Tak znienacka, w piątkowy, letni poranek. I to był TEN moment. Pamiętam go bardzo wyraźnie. Po raz pierwszy zrozumiałam, że mogę dowolnie zinterpretować tę sytuację, a nie tak jak to jest ogólnie przyjęte. Nie było we mnie żadnego automatyzmu – trójwymiarowej chęci reagowania według standardów, czyli przeżywanie emocji taki jak: złość, strach, rozczarowanie, obwinianie innych, agresja. Pamiętam, że zaczęłam się śmiać, bo pokazało mi się kilka rzeczy naraz. Że przepracowałam wszystkie schematy relacji z patriarchalną, szowinistyczną, dominującą męskością. I ponieważ nie ma we mnie żadnego haczyka, o który może się ona zahaczyć, by mnie sprowokować, rezygnuję z dalszego doświadczania tegoż. JA rezygnuję, bo to MOJA kreacja. O tym wiedziałam od pierwszej sekundy – mimo, że byłam totalnie zaskoczona, rozumiałam, że to ja się zwalniam z tej roboty jego rękami (projekcja), a nie odwrotnie. Nie jestem tutaj ofiarą, tylko twórcą. Druga rzecz, jaka mi się pokazała, to to, że znajduję się właśnie w doniosłym momencie zmiany linii czasowej. Czułam (bo przecież nie wiedziałam), że to zwolnienie jest czymś wyjątkowym, i gdy tylko na to pozwolę, wydarzy się niesamowita przygoda. Oczywiście pozwoliłam (lepsze to, niż biadolenie, prawda?). I ponieważ znienacka otworzył się przede mną ocean wolnego czasu, pojechałam na festiwal, na który ze względu na brak urlopu nigdy bym nie trafiła. Na festiwalu spotkałam Kosmitę i moje życie zmieniło się o 180 stopni. Gdybym wtedy czuła wściekłość, strach, pogardę, rozpacz – byłaby to trójwymiarowa automatyczna reakcja na „podłą szuję”. Świadomie wybrałam inaczej spojrzeć na tą sytuację i inaczej ją zinterpretować. Ten mały fakt, zmienił wszystko. W każdej takiej sytuacji, trójwymiarowa „szuja” może okazać się Twoim aniołem, który wykonał dla Ciebie brudną robotę. Patrząc od tej strony, łatwo jest nie chować urazy i w ten sposób możliwe, że rozpuścić jakąś zawiłą karmiczną relację, która inaczej prześladowałaby Cię nadal. Tu także pojawia się przestrzeń na rezygnację z „wybaczania”. Jeśli spojrzysz na sprawy z szerokiej perspektywy, zrozumiesz, że nie ma co wybaczać. Ani Ty nie zrobiłeś niczego złego, ani nikt inny. Każdy z nas sam sobie kreuje doświadczenia, a inni tylko służą nam jako projektory i ekrany. To kochające Dusze, które z miłości i ogromnego zrozumienia dla Twego pragnienia doświadczania, zgadzają się wziąć udział w Twojej kreacji. Także wtedy, gdy jest ona naprawdę straszna. Robią to dla Ciebie, bo Ty tak wybrałaś. W 4 wymiarze łatwo to pojąć. W 3D jest to w zasadzie niemożliwe. Rozświetlaj się. Zostaw już te urazy – nie dźwigaj ich tam dokąd idziesz. 5D – Piąty Wymiar, Złoty Wiek, za którym tęsknimy Piąty wymiar to oświecenie, mistrzostwo, bycie podróżnikiem w czasie i przestrzeni oraz po wszelkich wymiarach z pełnym zrozumieniem, akceptacją i Wiedzą. To pełna umiejętność zarządzania swoją własną energią w dowolny, wybrany sposób. Z ludzkiego, fizycznego punkt widzenia, 5D to miejsce przesycone poszerzoną Świadomością, co przekłada się na dobrostan, prawdziwą współpracę, piękno, godność, szacunek, integralność.. Czytaj więcej: 15 Cech Ludzi Nowej Ery W kontaktach / relacjach z innymi ludźmi nie ma strachu, ani żadnych innych ograniczeń. Panuje pełne zaufanie do siebie i innych oraz harmonia. Energetyczna homeostaza. Ale i tak to wszystko ludzkie słowa. Nie oddają tego, co nas tam czeka. Na koniec – Pozdrowienia z Czwartego Wymiaru W odpowiedzi na maila od Czytelniczki napisałam, że: „Piszę o kontraście 3D z 5D dla ludzi, którzy już są w 4D. Jakoś tak mi się to wydawało oczywiste.” No właśnie. Istoty świadome, budzące się, na co dzień funkcjonują obecnie w 2 wymiarach. Czwartym i trzecim, przy czym im więcej świadomości, tym bardziej i częściej w czwartym – wiadomo. Ale, tak jak pisałam, czwarty wymiar nie jest jednorodny. Ma swoje warstwy wibracyjne i różni ludzie są w różnych warstwach. Sprawdź koniecznieOGŁOSZENIA na: Kliknij: Weźmy taki czas. 4D to czas „Teraz”, owszem. Ale zanim zacznie się przejawiać w Twoim życiu, dzieją się z nim interesujące rzeczy. Najpierw czas musi zrzucić z siebie trójwymiarowe usztywnienie. Dlatego zaczyna wariować. Staje się coraz bardziej gumowaty, nieprzewidywalny, wielowymiarowy i przestrzenny. To jeden z symptomów, że trójwymiar jest już dla Ciebie za mały i się przeprowadzasz. A ponieważ w świecie energii wszystko jest płynne i łagodnie przechodzi jedno w drugie, więc nie licz, że jak za ucięciem noża nagle znajdziesz się tylko w 4D. Widzę to po sobie. Widzę, jak w zależności od tego, jak zmienia mi się wibracja – usztywniam się bądź rozluźniam – przemieszczam się między wymiarami. Odwiedzam także piąty, ale tylko gdy jestem sama, bądź w snach. Wtedy na dłuższe lub krótsze chwile spływa na mnie fala zrozumienia wielo-rzeczywistości i nieopisanego spokoju, harmonii, zaufania i bezpieczeństwa. Bo 5D już tu jest i tylko czeka na nas, aż pozwolimy sobie do niego wejść. Różne aktualne Różności 🙂 Po więcej klikaj tu: Wydarzenia lub Osoby lub Miejsca 🙂 Oprócz wariowania czasu, w początkowej (co nie znaczy: krótkiej) fazie 4D wariuje też umysł. 3D to bycie we władaniu umysłu – analityki, logiki oraz emocji, które są bardzo ziemskie, bardzo trójwymiarowe, gęsto wibrujące. W 4D to stopniowo się zmniejsza i neutralizuje. Kiedyś napisałam, że gdy opadają mnie znowu te same negatywne myśli, jestem tak znudzona tym mechanizmem, że mówię sobie – nie chcę już tego czuć i o tym myśleć – i to natychmiast odpływa z mojej przestrzeni. Znika. I ktoś mnie wtedy zapytał – a to tak można? No można, można. Dużo łatwiej niż w 3D, gdzie jest to w zasadzie niemożliwe. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na poszerzoną i rozluźnioną świadomość, która pozwala na nietrzymanie się kurczowo swej tożsamości i ego. To jest właśnie ten WYBÓR, który masz dostępny zawsze i wszędzie z 4 wymiaru. Także… pozdrawiam wszystkich Współlokatorów z 4 piętra i do zobaczenia na 5! Aho Pomóż Jasnej Polsce, by powstawały kolejne! Zostań naszym Patronem!Zrób szybki przelew!Wspieraj nas kupując dla siebie! Źródło ilustracji w tekście: Internet (gł. Pinterest, Unsplash, Pixabay), chyba, że podano inaczej. Źródło informacji / inspiracja:
Wymiary rzeczywistości. Ciężko jest wyjaśnić czym jest „wymiar” lub „wibracja danego wymiaru”, bo mówimy o czymś, czego nie możemy dotknąć i czego nie możemy zobaczyć. Znacznie łatwiej jest opisać jak wygląda życie w danym wymiarze, a ono – mimo tego, że zmiana wymiaru nie jest namacalna – jest skrajnie różne. Wibracje zmieniają naszą rzeczywistość. Aby zrozumieć poszczególne wymiary, musimy o nich myśleć jak o napływie nowej energii, nie jak o innym miejscu. Żyjemy w tym samym miejscu – na tej samej planecie, w tym samym czasie. Możemy mieć tylko inny poziom świadomości, w której odbieramy to życie. Możliwe jest jednoczesne doświadczanie wielu wymiarów świadomości – w zależności od indywidualnych programów, jakie posiadamy w danej kategorii. Aby żyć w 4D lub 5D, musimy rezonować z tą wibracją, nie jest możliwe przeciągnięcie kogoś na siłę do innej częstotliwości. Jak wygląda życie w 3D, 4D i 5D? Wymiary rzeczywistości – RZECZYWISTOŚĆ 3D Fizyczność i materia. Trzeci wymiar to postrzeganie siebie jako odrębną istotę we wszechświecie. Trzeci wymiar to zakorzenienie w fizycznym świecie i materii, a co za tym idzie, chęć oraz możliwość oceniania innych w oparciu o ich wygląd, pochodzenie, styl życia. Poszukiwanie szczęścia poza sobą – w partnerze, w rzeczach, doświadczeniach. Nasze myśli są święte i wiemy wszystko najlepiej. Konkurowanie z innymi, porównywanie się, szukanie współudziału w obfitości. Bardzo wyraźnie zaznaczony dualizm – wszystko jest albo czarne, albo białe. Złe decyzje i dobre decyzje, źli ludzi i dobrzy ludzie, nie ma nic pomiędzy i wszystko ma swoją łatkę. Uwielbiamy się określać i uważamy, że osiągnięcia są naszą etykietą. Identyfikujemy się poprzez rolę w życiu (rodzic, tytuł zawodowy, pasja, nawyki). Proces manifestacji w 3D = Duch + Myśl + Emocja + Wysiłek Wyrażamy intencję, tworzymy dokładne wyobrażenie pragnienia. Następnie musimy poczuć potrzebę spełnienia marzenia i rozpocząć pracę w celu jego realizacji. Marzenie staje się rzeczywistością, kiedy włączymy w pracę wysiłek fizyczny. Wymiary rzeczywistości – RZECZYWISTOŚĆ 4D Przebudzenie świadomości, korytarz do piątego wymiaru. Zmiana perspektywy sprawia, że czujemy moc nowych możliwości. Chwila, w której system wartości wyniesiony z wymiaru trzeciego staje się absurdalny – dostrzegamy to, co próbuje wszczepić system i zauważamy programy. W 4D nadal znajdziemy porównania i osądy, ale zaczynają one odbiegać od fizyczności i wchodzą na tematy duchowe. Uwaga przenosi się z materii na zdobywanie wiedzy i szukanie zrozumienia. Pojawia się wiara, że ego jest wrogiem, stąd milion sposobów na to, aby się go pozbyć. Wiemy, że jesteśmy swoim umysłem, oraz, że umysł jest wszystkim. Nie zgadzamy się na przekazy podprogowe i kontrolowanie umysłu. Rozwijamy się duchowo. Przestajemy jeść mięso, medytujemy, skupiamy się na własnych odczuciach i pragnieniach. Proces manifestacji w 4D = Duch + Myśl + Emocja W 4 wymiarze wysiłek fizyczny nie jest już potrzebny. W momencie, gdy naprawdę czegoś pragniemy i mamy wewnętrzną pewność, że pragnienie już do nas idzie, dostajemy manifestację naszego marzenia. Manifestacja nie udaje się wtedy, gdy poddajemy się zbyt szybko. Wymiary rzeczywistości – RZECZYWISTOŚĆ 5D Świadomość jedności. Pogodzenie się z tym, że wszyscy jesteśmy na pewnym poziomie połączeni ze sobą. Świadomość sięga jeszcze głębiej – Jedno jest Wszystkim, a Wszystko jest Jedno. Znikają osądy, pojawia się miłość uniwersalna, akceptacja i zrozumienie. Nie ma etykiet, nikt nie musi niczego udowadniać ani w żaden sposób siebie opisywać. Człowiek postrzega siebie jako stale zmieniające się pole świadomości. W 5 wymiarze zdajemy sobie sprawę, że ciemność świata to jedynie cień, który sami rzucamy na poszczególne sprawy. Wszystko to, co jest w nas, ma swoje odbicie na zewnątrz. Zmiany wprowadzamy w sobie i dopiero jesteśmy w stanie zauważyć je na zewnątrz. Nic nie jest tylko dobre lub tylko złe – wszystko po prostu jest i zależy od tego, jak to postrzegamy. Bóg/Źródło/Wszechświat jest mną, a ja jestem Wszechświatem. Posiadamy moc i potrafimy kreować swoje życie i świat w którym żyjemy. Proces manifestacji w 5D = Duch + Myśl W piątym wymiarze otrzymujemy to, o czym pomyślimy. W czwartym wymiarze manifestacja działa tylko wtedy, gdy wierzymy i rezonujemy z pragnieniem. W trzecim wymiarze manifestacja działa, gdy wykonamy odpowiednią pracę fizyczną. Natomiast w piątym wymiarze jedyne co trzeba zrobić to… sformułować myśl. Na ten moment ludzkość nie jest na to gotowa – zbyt dużo negatywnych myśli nosi w głowach, aby pozwolić sobie na natychmiastową manifestację. A Ty? W którym wymiarze jesteś? Sprawdź, czym charakteryzuje się człowiek z 5 wymiaru. Nadine Lu Źródła: Zdjęcia:
Ładowarka do laptopa to jedno z urządzeń, którym dajemy największy wycisk. Potykanie się o kabel, deptanie wtyczki i kopniaki to elementy codziennego życia zasilaczy i w efekcie tego ich życie dobiega końca znacznie szybciej, niż życie laptopa. Gdy w końcu to się stanie, stajemy przed problemem znalezienia nowej ładowarki. Powiemy sobie dzisiaj na co należy zwrócić szczególną uwagę podczas dobierania ładowarki do laptopa. W tym artykule dowiecie się: Jak sprawdzić model zasilacza Jak odczytywać parametry z tabliczki znamionowej Jaki zasilacz do modelu laptopa wybrać. Jeśli wolicie formę wideo, szybko i sprawnie dobór ładowarki do laptopa wyjaśni Wam Patrycja 🙂 Niżej znajdziecie poradnik tekstowy. Jak dobrać ładowarkę do laptopa? Twoja ładowarka nie ładuje baterii? Najpierw powinieneś sprawdzić przyczyny tego stanu rzeczy. Jeśli jesteś pewny, że wina leży po stronie zasilacza – przyszła pora na wybranie nowego. Zacznijmy od najprostszej metody doboru ładowarki, którą jest sprawdzenie jej modelu prosto z nalepki znamionowej na oryginalnej baterii. Model ładowarki Większość ładowarek do laptopów posiada konkretne oznaczenie modelu, które pozwala je zidentyfikować. Logicznie rzecz biorąc znaczyłoby to, że wystarczy model, żeby znaleźć odpowiednią ładowarkę, lecz dochodzi do tego pewna komplikacja. Model o którym mowa dotyczy jedynie parametrów prądowych, a nie rodzaju wtyczki. Spójrzmy na to na przykładzie ładowarek do laptopów Asus. Model zasilacza PA-1650-78 do laptopów Asus posiada następujące parametry prądowe: Napięcie: 19 V Natężenie: A Moc : 65 W Co do tych wartości możemy być pewni i każda ładowarka o takim modelu powinna mieć dokładnie takie parametry. W zależności od wariantu mogą się jednak różnić rodzajem wtyczki. Obecnie mamy w ofercie dwie ładowarki o modelu PA-1650-78. Jedna ma wtyczkę o wymiarach z pinem, a druga już bez pina. Różnica jest widoczna gołym okiem. Przykładowe oznaczenia ładowarek do laptopów: Oznaczenie modelu na zasilaczu Asus A tak wygląda to na zasilaczu Dell Model na zasilaczu Lenovo wygląda w ten sposób: Oznaczenie modelu na zasilaczu Toshiba Jak już wspominaliśmy, sam model może nie wystarczyć, więc kiedy już go ustalimy, musimy przejść do zmierzenia wtyczki. Wymiary, typ wtyczki wtyczki Pomówmy więc nieco o wtyczkach. Lata konkurencji na rynku laptopów doprowadziły do niemałego chaosu. Co prawda obecnie powszechnie używamy około 10 standardów, lecz włączając w to laptopy starej daty i rzadkie typy wtyczek, liczba zrobi się znacznie większa. W naszej ofercie mamy obecnie ponad 120 modeli ładowarek do laptopów, które posiadają 21 różnych typów wtyku. Większość wtyczek ma okrągły kształt, ale zdarzają się wyjątki, jak np. te w kształcie USB do Lenovo lub ośmiokątna wtyczka do Della. Tak wygląda tabelka najpopularniejszych wtyczek wraz z przypisanymi markami laptopów, które z nich korzystają. Pierwsza liczba to średnica zewnętrznego obwodu, a druga wewnętrznego. Jak widać nie jest to tak proste, ładowarki do Asusa w zależności od serii obsługują mogą mieć nawet 5 różnych typów wtyczek. Jeśli jednak jesteśmy posiadaczami komputerów Apple, sprawa jest znacznie prostsza. Ładowarki do Macbooków do tej pory miały tylko 3 rodzaje wtyczek do ładowania i każda z nich różniła się dość wyraźnie od poprzedniej. Chronologicznie były to – Magsafe 1, Magsafe 2 i USB-C. Jeśli mamy już model laptopa i wymiary wtyczki, wystarczy wpisać model w wyszukiwarkę sklepu i ukażą nam się kompatybilne zasilacze wraz z informacją o wymiarach wtyczki: Dobór ładowarki do laptopa na podstawie parametrów Jeśli nie mamy informacji o modelu starego zasilacza, możemy też dobrać nową ładowarkę korzystając parametrów laptopa, które znajdziemy na jego wewnętrznej nalepce znamionowej, którą znajdziemy np. pod baterią. Te same wartości znajdziecie na samym zasilaczu: INPUT – parametry wejścia Dane te oznaczają, do jakiego rodzaju gniazdek przystosowana jest dana ładowarka. Nie chodzi o rodzaj wtyczki, tylko o standard napięcia występujący w danym kraju (o rodzajach wtyczek na świecie przeczytacie tutaj).W Polsce, jak i w niemal całej Europie obowiązuje napięcie 230 V. Najwyższe napięcie 240 V spotykane jest w niektórych krajach afrykańskich i na Bliskim Wschodzie, a najniższe – 100 V właściwie tylko w Japonii. W kontekście dobierania ładowarki do laptopa nie ma to jednak żadnego znaczenia. Zakres pracy wszystkich ładowarek Green Cell to 100-240 V, więc mogą pracować z każdym globalnym standardem. OUTPUT – parametry wyjścia Wartości OUTPUT informują nas o tym, jaki prąd zasilacz oddaje do laptopa i dzięki temu dowiemy się, czy ładowarka jest odpowiednia. Dane składają się z dwóch wartości: -napięcia w woltach (V) -natężenia w amperach (A) Wartości te pomnożone przez siebie dają moc, którą wyraża się w watach (W). W przypadku modelu na zdjęciu powyżej możemy obliczyć, że moc wynosi 90 W. Znalezienie zasilacza do laptopa w sklepie Kiedy mamy już wszystkie potrzebne dane możemy przejść do znalezienia zasilacza w naszym sklepie. Wróćmy więc do przykładowego modelu PA-1650-78. Istnieją trzy sposoby, aby szybko odnaleźć prawidłowy produkt: Wpisujemy “PA-1650-78” w wyszukiwarkę na górze naszej strony. Pamiętajmy, że wspomniana ładowarka występuje w dwóch wariantach – z wtykiem 5,5-2,5 mm oraz 4,5-3,0 mm, dlatego też wybieramy odpowiedni wariant. Załóżmy, że posiadamy pierwszą wersję – odpowiedni będzie ten model. Wpisujemy parametry OUTPUT w wyszukiwarkę – “19 V 3,42 A”. Podobnie jak poprzednio musimy zwrócić na uwagę na podawaną szerokość wtyku – identyczne parametry mają na przykład zasilacze do laptopów Acer (one posiadają wtyk o średnicy 5,5-1,7 mm). Dodatkowo zwróćmy też uwagę, czy nie wybraliśmy samochodowej wersji ładowarki. Możemy także skorzystać z filtrów na naszej stronie. Wystarczy wybrać kategorię “Ładowarki” na głównej stronie. Po lewej stronie dostępne są filtry, w których zaznaczamy odpowiednie parametry naszego zasilacza – napięcie 19 V, natężenie 3,42 A oraz wtyk “okrągły 5,5-2,5 mm”. Po wybraniu tych filtrów w propozycjach zostanie jeden, odpowiedni zasilacz. UWAGA! Możecie również zakupić mocniejszy zasilacz – może mieć on wyższą wartość A, nie stanowi to żadnego problemu dla laptopa. Urządzenie samo dobierze optymalną moc ładowania. Dla przykładu – możecie kupić wersję o mocy 90 W tego zasilacza, znajdziecie ją tutaj. Ładowarka do laptopa o większym napięciu lub natężeniu Często na forach pojawiają się pytania w rodzaju: czy mogę użyć ładowarki do laptopa o większym napięciu/natężeniu prądu? W odmętach internetu można nawet natknąć się na wideo czy przewodnik, udowadniające, że ładowanie sprzętów zasilaczami o większym napięciu nie jest problemem. Jednak ładowanie laptopa wyższymi parametrami może doprowadzić do jego uszkodzenia. Jeśli np. dany model powinien być zasilany napięciem 15 V, absolutnie nie powinieneś sięgać po ładowarkę, która w parametrach ma napięcie rzędu 20 V. Trzymaj się parametrów wskazanych przez producenta: nie wybieraj zasilacza ani o niższym, ani o wyższym napięciu. Sprawa z natężeniem jest trochę bardziej skomplikowana. Nieco wyższe natężenie nie będzie szkodliwe dla laptopa. Niższe jednak nie tylko nie naładuje laptopa, ale może też doprowadzić do uszkodzenia baterii albo całego sprzętu. Zasilacz do laptopa Green Cell PRO Jak wspomnieliśmy na początku tego poradnika ładowarki są najbardziej narażoną na uszkodzenie częścią laptopa. Dlatego też warto postawić na sprzęt, który starczy nam na lata nawet przy bardzo intensywnym użytkowaniu. Odpowiedź na te potrzeby znajdziecie w zasilaczach Green Cell PRO. Gwarantują one ponad 3 lata bezawaryjnej pracy. Tak długi czas pracy zapewniają najwyższej jakości tranzystory, dzięki którym możliwa jest wyższa temperatura pracy. Zasilacze te posiadają również dodatkowy filtr sieciowy oraz większy radiator, przez co ładowarka jest odpowiednio zabezpieczona i mniej się nagrzewa. Jakość zasilaczy Green Cell PRO zapewnia 36-miesięczna gwarancja. Zasilacze do laptopów marki RDY Jeśli szukasz nowej ładowarki do swojego laptopa, koniecznie sprawdź, co do zaoferowania ma marka RDY. W ofercie znajdziesz odpowiedniki najpopularniejszych modeli, które charakteryzują się wysoką odpornością na uszkodzenia mechaniczne i gwarantują bezawaryjną eksploatację. To, co bez wątpienia wyróżnia zasilacze od RDY, to naprawdę konkurencyjna cena! Więcej o samej marce pisaliśmy tutaj. Podsumowanie Wybierając nowy zasilacz, kieruj się przede wszystkim jego kompatybilnością z modelem Twojego laptopa – pod względem parametrów oraz wtyczki. Dobrze jednak zwrócić uwagę na dodatkowe funkcje (jak zabezpieczenie przed przegrzaniem) czy długość gwarancji. Warto też wybierać ładowarki od renomowanych producentów – zamawiając tani zamiennik od nieznanego sprzedawcy, ryzykujesz, że nie będzie działał prawidłowo. Mamy nadzieję, że ten poradnik pomoże Wam w doborze odpowiedniego zasilacza, który będzie długo dostarczał świeżą energię do laptopa. Jeżeli nadal posiadacie wątpliwości, gorąco zachęcamy do kontaktu z naszym Biurem Obsługi Klienta. Nasi konsultanci chętnie odpowiedzą na wszystkie pytania i szybko rozwiążą ewentualne problemy. Licznik wyświetleń: 69 692
jak wejść w 4 wymiar